W Kaliszu zmazać plamę z inauguracji

W niedzielę (06.03.), w samo południe wybiegniemy na boisko w Kaliszu przeciwko miejscowemu KKS-owi w ramach 22. kolejki eWinner 2. Ligi. W rundzie jesiennej pokonaliśmy „KaKaeSiaków” w Stężycy 1:0, po złotej bramce Wojtka Łuczaka w 58. minucie. Mecz w Wielkopolsce, będzie naszym drugim spotkaniem w tej rundzie.

Na inaugurację zaliczyliśmy na Arenie Radunia derbowy falstart i  w konsekwencji wypadliśmy poza strefę barażową, pora więc na rehabilitacje i pierwsze, wiosenne punkty. KKS Kalisz spisuje się grubo poniżej oczekiwań i po 21. kolejkach ma tylko 24 punkty i zajmuje miejsce tuż nad strefą spadkową, ale z zapasem 6 „oczek” nad Pogonią Grodzisk.

Drużynę gospodarzy w tym sezonie eWinner 2. Ligi prowadzi już trzeci trener. Rozgrywki na ławce rozpoczynał Ryszard Wieczorek. W jednym meczu „niebiesko-biało-zielonych ” poprowadził ich były już zawodnik Marcin Radzewicz, a obecnie stery dzierży znany z pracy w kadrze z Adamem Nawałką  – Bogdan Zając.

W przerwie zimowej do Kalisza zawitali: bramkarz Puszczy Niepołomice – Mateusz Górski, obrońca KSZO Ostrowiec – Jakub Głaz, i rezerwowy obrońca Kacper Dudek, ale największym wzmocnieniem jest z pewnością powrót w szeregi KKS 1925 – Hiszpana Nestora Gordillo.

Z odejść, oprócz wspomnianego już i wiekowego Radzewicza – warto nadmienić stratę napastnika Bartłomieja Maćczaka, który wrócił do Sokoła Aleksandrów Łódzki oraz odejście Hiszpana Toniego Segury, który wrócił na niższy szczebel rozgrywkowy w swojej ojczyźnie.

W trakcie przygotowań do rundy wiosennej kaliszanie rozegrali rekordową liczbę aż 12 sparingów! Ich bilans to 5-2-5, a w bramkach 29:20. Z jednej strony podopieczni trenera Zająca potrafili zremisować z Lechią w Gdańsku (1:1), czy z I-ligowym Chrobrym (także 1:1), a z drugiej doznali np. wysokich porażek z IV-ligowcami – Unią Solec Kujawski (0:5) czy rezerwami Rakowa Częstochowa (0:3).

Nasz niedzielny rywal jest nam doskonale znany.  W ostatnich latach mierzyliśmy się z nim 4-krotnie, w tym 3 razy w III lidze. Bilans wzajemnych potyczek to: po jednej wygranej każdej z drużyn u siebie i dwa remisy. Bilans bramkowy 5:3 na korzyść kaliszan.

Z KKS-em zagramy nieco przetrzebieni kartkami, co jest efektem twardej, derbowej walki. Trener Sebastian Letniowski nie będzie miał do dyspozycji m.in.: kapitana Rafała Kosznika, Jakuba Letniowskiego oraz młodzieżowców Jakuba Witka i Kuby Lizakowskiego. Na szczęście po lekkich urazach wracają już na to spotkanie zarówno Sebastian Deja jak i Bartosz Kuźniarski.

Pojedynek KKS Kalisz – Radunia Stężyca odbędzie się w niedzielę 6 marca o godzinie 12:00, na Stadionie Miejskim przy ul. Łódzkiej 19-29 w Kaliszu. Mecz możecie także śledzić za darmo w aplikacji mobilnej sponsora rozgrywek eWinner.pl oraz odpłatnie na platformie sportize.pl .