„Garca” ma patent na Radunię

Niestety, ale kontynuujemy dwie fatalne serie. Ponosimy 4. z rzędu porażkę  ligową w tym sezonie oraz po raz trzeci przegrywamy z Garbarnią Kraków, która posiada na nas swoisty patent na wygrywanie (w ub. sezonie polegliśmy dwukrotnie 0:1 i 0:2). O wyniku spotkania zadecydowały 3 katastrofalne błędy indywidualne doświadczonych: Kacpra Tułowieckiego i to dwukrotnie oraz kapitana Rafała Kosznika.

Na pocieszanie pozostaje nam tylko pierwszy gol strzelony „Brązowym” w historii, którego autorem był  pod koniec spotkania Janusz Surdykowski. Na duży plus z pewnością także gra naszych młodzieżowców z SMS-u Stężyca – Wojciecha Jakubika i Nikodema Potraca w I połowie i Adriana Rajskiego w II części gry.

20:13 w strzałach, 107:52 w niebezpiecznych atakach, czy 11:1 w rzutach rożnych, to tylko wybrane statystyki z tego spotkania na korzyść Raduni! Co z tego, jeśli na koniec na tablicy świetlnej końcowy rezultat brzmiał 3:1 dla gospodarzy! Nie minęło pół godziny gry, a „Garbarze” z Krakowa prowadzili już dwoma golami.

W 21. minucie piłkę przed naszym polem karnym stracił „Kosa” na rzecz Adama Żaka, który wystawił futbolówkę Wojciechowi Słomce, a ten uderzeniem przy słupku pokonał po raz pierwszy Tułowieckiego. 9 minut później, przy uderzeniu sprzed szesnastki Grzegorza Marszalika nie popisał się „Repcak”, któremu piłka przełamała ręce i wpadła do siatki.

W naszych szeregach bardzo aktywni w pierwszej połowie byli młodzieżowcy: Wojciech Jakubik, który w pierwszej pół godzinie gry kilkukrotnie próbował pokonać między słupkami Mateusza Bartusika oraz grający na przeciwległej flance Nikodem Potrac.

Tuż po zmianie stron i dośrodkowaniu, golkipera gospodarzy pokonał nawet Eryk Sobków, ale sędzia dopatrzył się spalonego i bramki nie uznał. Zamiast gola kontaktowego straciliśmy kolejną bramkę na własne życzenie. Na kwadrans przed końcem po raz drugi źle zachował się Tułowiecki, który  będąc poza polem karnym, wystawił piłkę na 25 m Thomasowi Pranicy, a Amerykanin z polskim obywatelstwem skorzystał z takiego prezentu i przelobował naszego bramkarza!

W meczu z Garbarnią stać nas było tego dnia tylko na honorowe trafienie, gdy w 83. minucie celne dośrodkowanie z rzutu wolnego rezerwowego Wojciecha Łuczaka, z bliska głową na bramkę zamienił niezawodny Janusz Surdykowski. Szansa na podreperowanie skromnego dorobku punktowego będzie za tydzień, kiedy to w niedzielę (25.09) zagramy o godz. 15:00 w Stężycy z Olimpią Elbląg.

17 września 2022, godz. 15:00 – Rydlówka, stadion Garbarni

Garbarnia Kraków – Radunia Stężyca 3:1 (2:0)

1:0 – Wojciech Słomka 21 min.
2:0 – Grzegorz Marszalik 30 min.
3:0 – Thomas Pranica 75 min.
3:1 – Janusz Surdykowski 83 min.

Garbarnia: 26. Mateusz Bartusik – 11. Bartłomiej Purcha, 22. Jakub Banach, 2. Patryk Warczak, 15. Grzegorz Marszalik – 7. Wojciech Słomka (90, 19. Jakub Sutor), 16. Karol Dziedzic, 17. Dorian Gądek, 21. Mateusz Nowak, 77. Jakub Karbownik (69, 44. Thomas Pranica) – 94. Adam Żak (81, 29. Adrian Dziedzic).

Radunia: 1. Kacper Tułowiecki – 21. Szymon Nowicki (76, 4. Maciej Orłowski), 3. Tomasz Dejewski, 6. Rafał Kosznik, 17. Jonatan Straus – 22. Nikodem Potrac (46, 24. Adrian Rajski), 8. Sebastian Deja (46, 77. Wojciech Łuczak), 10. Radosław Stępień (67, 7. Cezary Sauczek), 5. Wojciech Jakubik (71, 20. Marcel Górski) – 23. Eryk Sobków, 28. Janusz Surdykowski.

Żółte kartki: Gądek, Purcha – Stępień, Potrac, Deja, Dejewski, Jakubik. Sędziował: Paweł Dziopak (Tychy).